piątek, 25 września 2015

Grant Rhodes



GRANT RHODES
24 LATA | WOLONTARIUSZ W SZPITALU




czwartek, 24 września 2015

Winona Hyde

Minęło 2 lata odkąd zaginęła mała Liv, a wciąż ani widu ani słychu co się z nią stało. Lecz Winona nie traci nadziei, a nawet rozpoczęła poszukiwania. Nie ma zamiaru przyjąć do wiadomości, że jej mała siostrzyczka nigdy nie wróci. Nie zaakceptowała stanu rzeczy tak jak jej brat.
Nigdy nie pojmie, co takiego robi w Ravenclawie. Ma przeciętne oceny, niezbyt przykłada się do nauki, chyba że coś lubi. Jak ONMS. Albo Zaklęcia.
Grać w Quidditcha nie umie, ale całym swoim zimnym serduszkiem kocha ten sport, więc została komentatorką.
Jest tym typem dziewczyny, która wcale nie przejmuje się tym, że nie wygląda na dziewczynę. Spokojnie można się z nią tłuc, nie nosi spódniczek, a to, że nie została obdarzona przodem i zderzakiem, sprawia, że czasem można ją pomylić z płcią męską.
Nie ma planów na przyszłość, nie chce gromadki dzieci i spokojnego domku nad jeziorkiem. Teraz nie obchodzą ją te błahostki. Najważniejsze jest to, żeby w końcu zobaczyć siostrę.

WINONA HYDE
WINNIE

Ravenclaw | VI rok | styczeń 1960 | Kansas, Stany Zjednoczone | zdrajcy krwi | ćwierć-willa | dziwne poczucie humoru | Mr. Frog | patronusa brak | boginem ciało Liv | Koło Miłośników Magicznych Stworzeń | Chór | Koło Zielarskie | Klub Ślimaka



Witam się serdecznie z Winnie :)
Nie zjedzcie jej, to dobra dziewczynka, nieco przybita w środku. 
Szukamy: miłości płci dowolnej, kumpla, lepszego kumpla, ramienia do płakania i braciszka. Z tym ostatnim w gratisie Brett Dalton i mnóstwo możliwości skomplikowanych wątków. Plus ciasteczka <3
Lubimy pogmatwanie i dramy, ale nie wkręcamy się w erotyczne, bo nam nie idą, sorki.
Fc: Winona Ryder

Bertie Rizzo



BERTIE RIZZO
16 LAT | DEPRESJA | SAMOOKALECZANIE | AMERYKANKA Z POCHODZENIA | W BURNLEY OD URODZENIA | CHŁOPCZYCA | BI | CO NIEDZIELĘ WYBIERA SIĘ NA STADION ZAMIAST DO TEATRU | POKÓJ 216

Krzyczałaś, kiedy się śmiali. Płakałaś, gdy obrzucali cię wyzwiskami. Uciekałaś, kiedy zaczynało się robić poważnie. Zmieniałaś szkoły jak rękawiczki, ale zostało coś, czego tak łatwo nie zmienisz - złamana psychika.

Do szpitala trafiła po tym, jak przywieziono ją na ostry dyżur z poparzeniami drugiego stopnia. Po czterech miesiącach czuje się lepiej, ale wciąż rozbija każde napotkane lustro, płacze na widok swojego odbicia i wydrapuje szramy na przdramieniu. Wciąż nienawidzi. Ale, mimo wszystko, stara się być pogodna w końcu ludzie, z którymi przebywa mają gorzej.

Nigdy nie była jak te laski, które mogą ubrać byle co i i tak wyglądać seksownie. Nigdy nie nosiła głębokich dekoltów, krótkich szortów, czy mini spódniczek. Nigdy nie została hipsterem, chyba ominęła ją moda na te wszystkie boysbandy, nigdy nie miała smartfona a komputer dostała po dziadkach. Po spędzeniu zbyt wielu nocy na płakaniu w poduszkę przyzwyczaiła się to przezwisk.
Chociaż nie. Nie przyzwyczaiła się. Wciąż tak samo boli.


powiązania | dodatkowe


Rizzo jest kochana, mimo że nie przyjmuje komplementów i czasem się ciska.
Wizerunek z tumblr, w tytule P!nk.
Szukamy przyjaciół, miłostki płci dowolnej i kumpla od fajki.
Wątki długie, na spontanie, powiązania pogmatwane, odpisy średnie. Handel wymienny.
Kochajmy się <3

środa, 23 września 2015

Tośka Zalewska

 




TOŚKA ZALEWSKA
DANE POSTACI


Nam pretium turpis et arcu. Duis arcu tortor, suscipit eget, imperdiet nec, imperdiet iaculis, ipsum. Sed aliquam ultrices mauris. Integer ante arcu, accumsan a, consectetuer eget, posuere ut, mauris. Praesent adipiscing. Phasellus ullamcorper ipsum rutrum nunc. Nunc nonummy metus. Vestibulum volutpat pretium libero. Cras id dui. Aenean ut eros et nisl sagittis vestibulum. Nullam nulla eros, ultricies sit amet, nonummy id, imperdiet feugiat, pede. Sed lectus. Donec mollis hendrerit risus. Phasellus nec sem in justo pellentesque facilisis. Etiam imperdiet imperdiet orci. Nunc nec neque. Phasellus leo dolor, tempus non, auctor et, hendrerit quis, nisi.

Curabitur ligula sapien, tincidunt non, euismod vitae, posuere imperdiet, leo. Maecenas malesuada. Praesent congue erat at massa. Sed cursus turpis vitae tortor. Donec posuere vulputate arcu. Phasellus accumsan cursus velit. Vestibulum ante ipsum primis in faucibus orci luctus et ultrices posuere cubilia Curae; Sed aliquam, nisi quis porttitor congue, elit erat euismod orci, ac placerat dolor lectus quis orci. Phasellus consectetuer vestibulum elit. Aenean tellus metus, bibendum sed, posuere ac, mattis non, nunc. Vestibulum fringilla pede sit amet augue. In turpis. Pellentesque posuere. Praesent turpis.

sobota, 1 sierpnia 2015

Marlene Graham

28 lat | Baltimore, Maryland | od kilku miesięcy w Los Angeles  |
FBI | długi, długów dużo | pistolet pod poduszką | uzależnienie od nikotyny już nie | wszędzie tam, gdzie nie powinno jej być | schrzaniona sprawa, schrzaniona kariera | barmanka od jakiegoś czasu
Na początku wszystko szło świetnie. Byłaś tą, która stała po właściwej stronie barierki, stukałaś w szybę, szturchałaś zwierzęta. Wydawałaś polecenia, krzyczałaś, kiedy inni coś zmaścili, zarywałaś nocki, byleby tylko dowieść swojej racji. 
Potem to ty zmaściłaś sprawę, na ciebie krzyczeli, tobie wydawali polecenia. Ciebie wyrzucili, to ty trafiłaś na drugą stronę szyby i to ty byłaś wytykana i szturchana.
Zostałaś eksponatem na wystawie.

Przywitajcie ładnie Marlene. c: Wbrew pozorom, nie jest to bardzo przygnębiająca postać, po prostu cholernie dużo przeszła, a jak z nią ktoś Disneya poogląda, to się nawet dziewczę uśmiechnie. 
tytuł: Simon Beckett

Isa Reinink

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 
s a  e i n i n k
24 lata, Huisvesting Vrijheid
studentka kryminalistyki || achromatopsja || uzależnienie od nikotyny || mówi zdecydowanie za dużo || jest wszędzie tam, gdzie nie powinno jej być 

Nowy start, nowe miasto, nowe życie - tyle że nie. Wciąż to samo miasto i mieszkanie co kilka miesięcy temu, tylko walizek tak jakby mniej. Gdy jesteś trzecim z kolei dzieckiem i wysłuchujesz, jak to twoje rodzeństwo świetnie radzi sobie w życiu, niemal pewne jest, że w końcu spakujesz manatki, bo będziesz miał już dość.
Tak jak Isa.
Po czym wsiadasz do najbliższego autobusu, nie myśląc o konsekwencjach. I to najlepsze co robisz w życiu.
I jest cudownie, bo wracasz do wszystkiego co znasz, biegasz przez cały cały dzień bez chwili wytchnienia, bo to trzeba zrobić, bo tamto... i nadchodzi kubeł z zimną wodą, kiedy trzeba odebrać telefon od matki.
I chcesz wytłumaczyć, dlaczego akurat jesteś taka a nie inna, dlaczego nie możesz być idealna. Ale połączenie się kończy i znów zostajesz sam na sam z pustym mieszkaniem.


historia | powiązania


________________________
Witam się serdecznie z Isą i mam nadzieję, że ciepło ją przyjmiecie. c:
Wizerunek: Jenna Coleman, w tytule Doctor Who.

Daisy Buchanan

29 lat wieczna osiemnastka | 
czasem ruda, czasem blond | duże dziecko | córusia tatusia 

Imię zyskała po Daisy z Wielkiego Gatsby'ego, bo nie można było przegapić takiej okazji. Pięć dni w tygodniu opiekunka do dzieci, bo kocha te małe antydepresanty. Wychowana przez samotnego ojca, matka odeszła, gdy panna Buchanan miała 2 lata. Młodsza siostra studiująca informatykę w Liverpoolu, bo haker w rodzinie zawsze się przyda. 
Urodziła się 07.07co w sumie powinno jej przynieść szczęście. Ale nie przyniosło. Bo urodziny w wakacje to przekichane, ani cukierków nie można było przynieść do szkoły, ludzie mający życie towarzyskie wyjeżdżają na wakacje, więc nie ma nawet z kim wyjść na pizzę. W ogóle urządzanie urodzin jest do kitu.
Panna Mogę-Pisać-Tysiąc-Notatek-A-I-Tak-Zapomnę.
Nieodparta miłość do kotów i muzyków, kilkanaście nieudanych związków i uwielbienie dla czekolady. Zawsze służy dobrą radą. Chyba, że ma zły humor, wtedy bez kija nie podchodź. Kiedyś miała wielkie ambicje, które umarły osiem lat wcześniej.

WIĘCEJ | ALBUM | POWIĄZANIA

__________________________________
Przyjmijcie ciepło Daisy. Poszukiwany ukochany.
Odpisuję zazwyczaj w weekendy, ale brak czasu 
nadrabiam ogromnymi chęciami! 

Amelia Król

I knew my weakness
Amelia Klara Król
MEL
IIIc | niemiecki | koło teatralne i literackie | Pląsawica Huntingtona

Obydwa imiona zyskała po bohaterkach brytyjskiego serialu sience-fiction, a nazwisko po ojcu, którego pamiętać nie chce. Mieszka w kawalerce z przyrodnim bratem i ojczymem, matka zmarła trzy lata temu na raka płuc. 
Do tej pory nie może wybaczyć rodzicielce, że musi płacić za jej młodzieńczy wybryk. No bo czym można nazwać przypadkowy seks ze studentem medycyny, który, jak się okazało, był nosicielem wadliwego genu?
Nie jest zbyt towarzyska, ale nie unika ludzi jak ognia, nie popadajmy w skrajności. Chodzi późno spać, wstaje bardzo wcześnie, zawsze jest wszędzie pierwsza i zawsze wychodzi ostatnia. Na lekcjach wisi z ręką w górze, na zajęciach dodatkowych gada zbyt dużo, nie dając innym dojść do głosu, a jedyną rzeczą, której nienawidzi bardziej niż bezczynność, są wesołe miasteczka.
By nie myśleć o problemie łapie się wszelkich możliwych środków, czy to nauki, czy to zapijania smutków na imprezach, nie tylko szkolnych. Nie planuje wielkiej kariery, ba! Nawet nie myśli, by w przyszłości zakładać rodzinę. Nie chce, by wszystko poszło w pieron, kiedy zaczną się pierwsze spazmy czy zaburzenia pamięci. 
Wpada w panikę, kiedy ze zmęczenia drżą jej ręce albo zapomni zadania. I tylko co dnia modli się, by potrącił ją przedwcześnie samochód i nie musiała umierać w chorobie.

powiązania
Kiedy los nam nie sprzyja, w głębi serca wszyscy jesteśmy egoistami i wszyscy wznosimy te same modły: tylko nie ja, tylko nie ja, jeszcze nie teraz.
W tytule Mumford&Sons, na wizerunku Emma Stone.
Karta lekko przerobiona pochodzi od innej mojej postaci.
Szukamy dla Melki przyjaciela od palenia w krzakach i chłoptasia, który skradnie jej serce.

Carina Breiner

z pochodzenia Niemka | w Stanach od zawsze | neutralna | ziemia - manipulacja i siła | sprzedawca w Shooters


Urodziła się 24 grudnia 2004 roku we Frankfurcie nad Menem. Wkrótce potem jej rodzice wyemigrowali wraz z nią i trójką rodzeństwa do Nowego Yorku. Teoretycznie jest za radą. Ale jednak trochę w głębi duszy popiera buntowników. A tak najchętniej to w ogóle nie wstawiała by się za nikim. Niby się nie wychyla, ale jak trzeba to przypieprzy. Woli chłodno kalkulować, niż przechodzić najpierw do czynów. Lubi stwarzać pozory, ale jak do niej dobrze podejdziesz to się otworzy. Kontakty utrzymuje tylko z 1/4 rodziny - starszym bratem Klausem. Starszych sióstr nie pamięta, a tego najmłodszego jeszcze nie miała okazji poznać. Od rodziców wyprowadziła się jeszcze zanim skończyła 18 lat, zamieszkała w obskurnym mieszkaniu na przedmieściach wynajętym za zaoszczędzone pieniądze. I wreszcie poczuła się wolna.

nazwisko pochodzi od niemieckiego słowa znaczącego owsianka | brak przysięgi | nie była zakochana od czasów podstawówki | kurdupel | rodzice gdzieś w centrum | powiązania
Króciutko, bo zbyt często odbiegam od tego co wymyśliłam na początku. 
Jaka Cara jest naprawdę wyjdzie w praniu. 
Bierę wszystkie wątki. Bawmy się!
Szukamy kogoś, kto przygarnie jej zimne serduszko.
I kręgu też szukamy.
Fc: Elizabeth Olsen

Echo Rutherford





Echo Rutherford
'And she's not a bad person.
She's just not perfect.'


 
Uciekasz przez całe życie. Uciekasz wzrokiem od przyblakłych skaz na rękach, uciekasz od odpowiedzialności, uciekasz od przeszłości. Nie chcesz, żeby oni wiedzieli. Kontakty utrzymujesz tylko z 1/4 rodziny - starszym bratem Klausem. Sióstr nie pamiętasz, a tego najmłodszego jeszcze nie miałaś okazji poznać. Może to i lepiej - mniej osób do okłamywania. Do mówienia, że żyjesz spokojnie w Paryżu, że masz cudowną pracę, że jesteś szczęśliwa. Pojawiłaś się w Akademii z czystą kartą i nauczyłaś iść przez życie nie patrząc w tył, nie patrząc na to, co zostało. Nie możesz znieść tego, kim jesteś, więc starasz się wyrządzić jak najmniej szkód. Nigdy nie skrzywdziłaś człowieka, zawsze polujesz na zwierzęta, choć i to napawa cię obrzydzeniem. Nie potrafisz odnaleźć się w nowej roli i ciągle zdaje ci się, że możesz wyjść rankiem na zewnątrz. No cóż, nie możesz, i dowodem na to jest blizna po oparzeniu ciągnąca się przez całe przedramię. Codziennie przywdziewasz maskę obojętności, nie wychylasz się. Tak jest łatwiej.