BERTIE RIZZO
16 LAT | DEPRESJA | SAMOOKALECZANIE | AMERYKANKA Z POCHODZENIA | W BURNLEY OD URODZENIA | CHŁOPCZYCA | BI | CO NIEDZIELĘ WYBIERA SIĘ NA STADION ZAMIAST DO TEATRU | POKÓJ 216
Krzyczałaś, kiedy się śmiali. Płakałaś, gdy obrzucali cię wyzwiskami. Uciekałaś, kiedy zaczynało się robić poważnie. Zmieniałaś szkoły jak rękawiczki, ale zostało coś, czego tak łatwo nie zmienisz - złamana psychika.
Do szpitala trafiła po tym, jak przywieziono ją na ostry dyżur z poparzeniami drugiego stopnia. Po czterech miesiącach czuje się lepiej, ale wciąż rozbija każde napotkane lustro, płacze na widok swojego odbicia i wydrapuje szramy na przdramieniu. Wciąż nienawidzi. Ale, mimo wszystko, stara się być pogodna w końcu ludzie, z którymi przebywa mają gorzej.
Do szpitala trafiła po tym, jak przywieziono ją na ostry dyżur z poparzeniami drugiego stopnia. Po czterech miesiącach czuje się lepiej, ale wciąż rozbija każde napotkane lustro, płacze na widok swojego odbicia i wydrapuje szramy na przdramieniu. Wciąż nienawidzi. Ale, mimo wszystko, stara się być pogodna w końcu ludzie, z którymi przebywa mają gorzej.
Nigdy nie była jak te laski, które mogą ubrać byle co i i tak wyglądać seksownie. Nigdy nie nosiła głębokich dekoltów, krótkich szortów, czy mini spódniczek. Nigdy nie została hipsterem, chyba ominęła ją moda na te wszystkie boysbandy, nigdy nie miała smartfona a komputer dostała po dziadkach. Po spędzeniu zbyt wielu nocy na płakaniu w poduszkę przyzwyczaiła się to przezwisk.
Chociaż nie. Nie przyzwyczaiła się. Wciąż tak samo boli.
Chociaż nie. Nie przyzwyczaiła się. Wciąż tak samo boli.
Wizerunek z tumblr, w tytule P!nk.
Szukamy przyjaciół, miłostki płci dowolnej i kumpla od fajki.
Wątki długie, na spontanie, powiązania pogmatwane, odpisy średnie. Handel wymienny.
Kochajmy się <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz